Bolesław Senyszyn – nazwisko, które może kojarzyć się z niejedną debatą polityczną, ożywioną dyskusją w telewizji śniadaniowej czy też barwnym wpisem w mediach społecznościowych. Ale ile tak naprawdę lat ma ten znany działacz społeczny, publicysta i polityk? Czas odkryć tajemnicę metryki człowieka, którego nazwisko brzmi, jakby było stworzone do zapamiętania. Proszę Państwa, zapnijcie pasy, zabieramy się w nostalgiczną podróż po przeszłości – w stronę lat młodości i życiowego CV pana Senyszyna.
Wiek – liczba, która (nie)ma znaczenia?
Nie od dziś wiadomo, że wiek to tylko liczba – przynajmniej tak mówią ci, którzy chcą ukryć, że kartka z kalendarza robi swoje. Ale Bolesław Senyszyn nie musi się niczego obawiać. Urodził się 27 października 1944 roku, co oznacza, że w chwili pisania tego artykułu ma – werble, proszę – 79 lat. Tak, dobrze widzicie. Człowiek ten przeżył tyle dekad burzliwej historii Polski, ilu nie przeżyła jeszcze większość użytkowników Instagrama.
Kilka słów o dzieciństwie i młodości rodem z PRL-u
Wyobraźcie sobie – rok 1944, Polska po wojnie. Kraj jeszcze w gruzach, gospodarka ledwo dyszy, a na ulicach więcej ruin niż ludzi. W tych niełatwych realiach – jak feniks z popiołów – przyszedł na świat Bolesław Senyszyn. Choć w młodości jego życiową ścieżkę raczej wyznaczała kreda i tablica niż TikTok i selfie-stick, już wtedy wyróżniał się aktywnością i zaangażowaniem społecznym.
Polityka – miłość od pierwszego mandatu
Wiek wiekiem, ale kariera polityczna pana Senyszyna to osobna saga, której nie powstydziłby się nawet Netflix. Przez lata związany z różnymi nurtami lewicowymi, przewijał się nie tylko przez partie, lecz również przez media, publicystykę, a nawet samorząd. To polityk starej daty – w najlepszym tego słowa znaczeniu – który nie boi się mówić tego, co myśli, nawet jeśli wywołuje tym burzę na Twitterze.
Bolesław Senyszyn wiek to nie wszystko
Bolesław Senyszyn wiek to temat, który może być pretekstem do opowieści o człowieku, który nie tylko obserwował zmieniającą się Polskę – on ją współtworzył. Wiek daje doświadczenie, ale też dystans – a tego ostatniego panu Senyszynowi zdecydowanie nie brakuje. Wypowiedzi pełne ironii, sarkazmu i czasem bardzo celnych spostrzeżeń sprawiają, że trudno go nie zauważyć na tle dzisiejszej sceny publicznej.
A może jednak trochę cyferek?
Gdyby Bolesław Senyszyn był winem, bylibyśmy już na etapie degustacji rocznika premium. Urodzony w 1944 roku, przeżył epokę PRL-u, transformację ustrojową, wejście Polski do UE i – co być może najważniejsze – erę memów z kotami. A wszystko to z niegasnącą energią i, co tu dużo mówić, życiową formą lepszą niż niejedna trzydziestolatka po treningu pilatesu.
Bolesław Senyszyn wiek to temat, który można potraktować z przymrużeniem oka, ale i z należytą powagą. To także liczba, która świadczy o tym, że warto korzystać z życia niezależnie od metryki – szczególnie jeśli można nadal mówić publicznie, być cytowanym i rozgrzewać internetowe fora do czerwoności.
Choć niektórym wydaje się, że po przekroczeniu siedemdziesiątki czeka nas tylko emerycka herbata i krzyżówki, Bolesław Senyszyn udowadnia, że życie może zacząć się na nowo w każdym wieku. Jego aktywność, styl wypowiedzi i niebanalne podejście do rzeczywistości to żywy dowód na to, że wiek nie musi być żadną granicą. Wręcz przeciwnie – to przepustka do świata, w którym możemy być sobą, mówić, co chcemy, i śmiać się z całego tego szalonego zamieszania zwanego życiem publicznym.