Site Overlay

Justyna Steczkowska: Wszystko o Dzieciach Gwiazdy

Justyna Steczkowska to nie tylko rozpoznawalna wokalistka, jurorka programów muzycznych i ikona stylu, ale też mama trójki dzieci. Choć na scenie błyszczy, jakby czas się dla niej zatrzymał, w domowym zaciszu zmienia się w troskliwą mamę, która równie dobrze jak mikrofon, potrafi obsłużyć… termometr i kanapkę z szynką. Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda życie prywatne jednej z najbardziej barwnych postaci polskiego show-biznesu? Dobrze trafiliście – przed Wami pełna ciepła i humoru opowieść o dzieciach gwiazdy, która już dawno została królową sceny, a teraz niepodzielnie panuje także w domowej kuchni (choć i z tym bywa różnie).

Trójka do pary – poznaj dzieci Justyny Steczkowskiej

Rodzina Justyny Steczkowskiej jest jak dobra ballada – pełna uczuć, harmonii i czasem lekkich fałszywek (bo kto z nas nie przeżył wojny o ostatniego naleśnika?). Wokalistka ma trójkę dzieci: dwóch synów – Leona i Stanisława – oraz najmłodszą córeczkę Helenę. Każde z nich odziedziczyło coś z talentu i uroku mamy, ale każde podąża własną ścieżką, co tylko dodaje kolorytu rodzinie Steczkowskich.

Leon, najstarszy syn, to już nie chłopiec – a wyrośnięty młodzieniec, który coraz pewniej stąpa po ziemi. Interesuje się muzyką i modą, a do tego potrafi zrobić idealne zdjęcie na Instagrama, czym zachwyca równie mocno jak jego mama na scenie. Młodszy Stanisław ma artystyczną duszę – lubi eksperymenty kulinarne i rysowanie, choć, jak sama Steczkowska żartuje, czasem zamiast obiadu mamy w kuchni nowoczesną instalację artystyczną.

Helena – najmłodszy skarb w muzycznej rodzinie

A teraz Helena – oczko w głowie mamy i jedyna dziewczynka w rodzinie. Mała księżniczka, ale taka, która chętnie założy różowy tiul i kalosze jednocześnie. Helena, choć najmłodsza, już pokazuje pazurki. Bywa, że podczas prób mamy w domowym studio, nie czeka grzecznie w salonie, tylko wkrada się niepostrzeżenie i podsuwa swój własny tekst – przedszkolny cover piosenek Justyny. Czyżby przyszła wokalistka?

Justyna nie ukrywa, że Helena rozkochała rodzinę w sobie od pierwszego spojrzenia i już teraz rządzi domem z pozycji najmniejszego – ale najbardziej wymagającego – domownika. I choć czasem towarzyszy temu gonitwa za skarpetkami, misją ratunkową dla ukochanego misia i walką o wieczorne bajki, wokalistka nie zamieniłaby tego na żadną trasę koncertową świata.

Macierzyństwo podświadomie z mikrofonem

Steczkowska dzieci wychowuje z niebywałą gracją – a przynajmniej tak to wygląda na Instagramie. W rzeczywistości, jak sama przyznaje, bywa wesoło. Nagłe próby wokalne przeplatane są z robieniem herbaty i sprawdzaniem, czy dzieci nie znowu testują możliwości psa w roli księcia z bajki. Bycie mamą i artystką nie jest łatwe, ale Justyna nauczyła się funkcjonować w stylu multitasking deluxe.

– Czasem podczas prób ćwiczę wokal, mieszając kaszę na obiad. Dzieci już się przyzwyczaiły, że mamy śpiewające garnki, ale dzięki temu nikt się nie nudzi – śmieje się artystka. Jak widać, w domu Steczkowskiej rządzi harmonia i… dobre nagłośnienie. A że czasem ktoś wpadnie do kuchni w pelerynie z ręcznika – no cóż, życie.

Jak dzieci wpływają na twórczość mamy?

Chociaż mogłoby się wydawać, że dzieci i kariera estradowa to połączenie równie ekstremalne jak jazz z death metalem, Justyna udowadnia, że można z tego stworzyć piękną symfonię. Jej dzieci są nie tylko inspiracją, ale często też pierwszymi recenzentami nowych piosenek. Helena potrafi tupnąć nóżką przy zbyt poważnej balladzie, a Leon zasugerować, że może więcej bębnów, mamo?.

To właśnie dzieci Steczkowskiej pomagają jej pozostać w kontakcie z młodszym pokoleniem. Dzięki nim wokalistka zna najnowsze trendy na TikToku (nawet jeśli twierdzi, że to raczej dziwny balet z telefonem w ręku) i zdarzyło się, że do studia trafił tekst inspirowany rozmową przy kolacji. Ot, taka codzienność w rodzinie artystki.

Choć życie w blasku reflektorów i fleszy może wydawać się bajką, Justyna Steczkowska pokazuje, że prawdziwe szczęście kryje się w codziennych, często zabieganych momentach z rodziną. Dzieci są jej największym skarbem i to właśnie im poświęca najwięcej uwagi, gdy schodzi ze sceny. Steczkowska dzieci wychowuje z ogromnym ciepłem, ale i pogodą ducha. Nic więc dziwnego, że rodzinna atmosfera udziela się nawet fanom artystki. Bo choć złote płyty są ważne – to pocałunek przed snem jest nagrodą najcenniejszą.

Zobacz też:https://chiclifestyle.pl/dzieci-steczkowskiej-kim-sa-pociechy-znanej-piosenkarki/